Porady na temat sprzątania

Dodane: 13-07-2017 04:19
Porady na temat sprzątania sprzątanie mieszkań gdańsk

Czym jest syndrom sprzątaczki?

Pojęcie "syndrom sprzątaczki" (ang. cleaner syndrome) funkcjonuje wśród informatyków i oznacza poważną awarię sieci komputerowej lub serwera firmowego, która powstała w banalny sposób, np. przez odłączenie jakiegoś kabla przez osobę postronną lub przez sprzątaczkę podczas sprzątania. W szerszym zakresie pojęcie to oznacza ogromne koszty poniesione z błahego powodu. Możliwość zaistnienia takiego problemu powinno się brać pod uwagę przy projektowaniu urządzeń i systemów zabezpieczeń.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprz%C4%85tacz


Wykorzystywanie wakacyjnej pogody do mycia okien

Wakacyjna pogoda sprzyja przeprowadzaniu różnych prac związanych z myciem okien. Co więcej, wszystkie takie prace mogą być wykonywane przez całą rodzinę. Dzięki temu dzieci, które na co dzień dużo przebywają przed telewizorem mają okazję do tego, żeby się trochę poruszać i poprzebywać na świeżym powietrzu. Przed myciem okien domowe gospodynie zwykle ściągają firanki i zasłony, a następnie czyszczone są żaluzje, które mogą jeszcze zostać wytarte do sucha przed ich spuszczeniem na okna. Jednocześnie inni domownicy mogą ścierać parapety na zewnątrz domu, a następnie ścierać kurze powstałe na parapetach wewnętrznych. Dopiero po wykonaniu takich prac będzie można efektownie umyć okna zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz.


Moja miłość!

Wiecie, czego nienawidzę robić najbardziej na świecie? Sprzątać. Podobno są kobiety, które ta czynność relaksuje. Nie wiem, czy zazdrościć, czy współczuć, czy może zatrudnić? Nie mam dużego mieszkania, ani wielkiej willi, a zawsze mam syf. Może co nie co przyczyniają się do tego futra sztuk cztery - z czego trzy miauczące, jeden hauczący. No, bo kurde - jak się ma taki mały zwierzyniec, to wiadomo jak jest - żwirek z kuwety w całej łazience, wszędzie sierść (a nie mam żadnego długowłosego sierścia!). Drewniana podłoga podrapana pazurami błaga nie tyle o posprzątanie, co o nowy lakier. Sierść na kanapie - norma. No przecież, jak można zabronić swojemu małemu pieskowi (czyli bulterier standard - no malutki jest przecież) wchodzić na kanapę, no jak? Nie da się. To jest tak samo niemożliwe jak to, że DiCaprio doczeka się Oscara. Więc jak tu żyć, no jak? Ja to widzę dwie drogi - albo się pogodzić, z tym że nie mieszka się w muzeum, albo z tym że trzeba zainwestować w Panią (a może w ramach uprawnienia w Pana) co to ten syf za mnie ogarnie.